Jedna wiadomość, która może odwrócić rozstanie o 180 stopni

Wysyłasz idealną wiadomość, a eks... milczy? Poznaj mechanizm jednej wiadomości, która potrafi odwrócić rozstanie o 180°. Kiedy ją wysłać i jak nie zniszczyć swojej szansy?

Jednym z najczęstszych elementów naszej strategii odzyskiwania związku po rozstaniu jest wysłanie w odpowiednim momencie specjalnej wiadomości. Odpowiednio skonstruowana, potrafi drastycznie zmienić całą sytuację i odwrócić ją niemal o 180 stopni. Wiem, że to brzmi niemal nierealnie, ale wielokrotnie zdarzało się, że wysłanie właśnie tej jednej wiadomości zmieniało bieg wydarzeń. Zrozumiesz to w momencie, kiedy pokażę Ci cały mechanizm – od przygotowania gruntu, aż po treść samej wiadomości.

Ten artykuł podzieliliśmy na sześć części. Najpierw dowiesz się, w jakich sytuacjach w ogóle warto wysłać taką wiadomość. Następnie poznasz jej dokładną, przykładową treść, którą trzeba będzie dostosować do siebie. W trzeciej części przeanalizujemy mechanizm działania tej wiadomości i zobaczysz, dlaczego ma potencjał tak mocno zmienić uczucia Twojego ekspartnera do Ciebie. W czwartej – powiem Ci, jak przygotować grunt pod jej wysłanie, bo najprawdopodobniej nie da się tego zrobić od razu, z marszu. W piątej omówimy, w jakiej formie ją wysłać, a w szóstej – czego dokładnie możesz się spodziewać po tym, jak już ją wyślesz.

Nazywam się Robert Marchel i jestem założycielem Instytutu Psychologii Związków, gdzie razem z całym zespołem psychologów od lat pomagamy ratować związki po rozstaniu – także w sytuacjach, w których tylko jedna strona chce walczyć, a druga jest całkowicie wycofana i wprost mówi, że już nie kocha.

Kiedy warto wysłać tę wiadomość?

Ta wiadomość ma prawo zadziałać przede wszystkim wtedy, kiedy po rozstaniu przez dłuższy czas prosiłeś, przekonywałeś i walczyłeś o to, żeby wrócić do swojej byłej partnerki lub partnera, a ona lub on miała lub miał Cię gdzieś – mówiła lub mówił, że wszystko już skończone, że nic od Ciebie nie chce. W efekcie straciłeś swoją ramę wyzwania, czyli coś, co jest absolutnie niezbędne, żeby tę osobę odzyskać.

Dopóki nie staniesz się wyzwaniem, nie odzyskasz tej osoby. Musisz wzbudzić poczucie straty i pokazać, że w każdej chwili może Cię stracić – dopiero wtedy dawne uczucia mają szansę wrócić. Z drugiej strony, dopóki jesteś na wyciągnięcie ręki, a Twój eks widzi, że w każdej chwili możesz do niego wrócić, te uczucia nie mają jak odżyć.

Właśnie do tego służy opisywana wiadomość – ma natychmiast i bardzo mocno wzmocnić Twoją ramę wyzwania. Ma to sens wyłącznie w sytuacji, gdy ta rama jest już zniszczona, a Twój eks jest przekonany, że cały czas chcesz wrócić i cały czas Ci zależy.

bezplatny_webinar_1_d28b157516.jpg

Jak dokładnie powinna brzmieć ta wiadomość?

Oczywiście treść trzeba dostosować do własnej, konkretnej sytuacji, ale poniżej znajdziesz przykładowy szkielet takiej wiadomości:

„Minęło już trochę czasu odkąd się rozstaliśmy i muszę przyznać, że bardzo tego czasu potrzebowałem. Dopiero teraz czuję, że opadły mi emocje i patrzę na to wszystko z dużo większym spokojem. Teraz dopiero widzę dużo swoich błędów. Przepraszam Cię za [tutaj wymieniasz maksymalnie jedną, dwie lub trzy konkretne rzeczy – nie więcej, bo wiadomość musi być krótka]. Ale przede wszystkim za to, że próbowałem/-am zatrzymać Cię przy sobie na siłę. Teraz widzę, że musiałaś/-eś się z tym czuć niezręcznie."

I na koniec – bardzo ważna końcówka: „Mimo że ostatecznie nam nie wyszło, cieszę się, że Cię poznałem/-am, i dziękuję za ten czas spędzony razem. Zawsze będę Cię miło wspominał/-a."

Dlaczego ta wiadomość działa? Mechanizm krok po kroku

Rozłóżmy tę wiadomość na czynniki pierwsze, żebyś zrozumiał, po co są poszczególne elementy i czemu tak naprawdę służą.

Na samym początku podkreślasz, że minęło już trochę czasu i że opadły Ci emocje. Wprost pokazujesz tym samym, że już Ci nie zależy – co musi być spójne z Twoim wcześniejszym zachowaniem. Oznacza to, że jeszcze przed wysłaniem wiadomości musisz przestać się odzywać, kontaktować i okazywać jakiekolwiek zainteresowanie. Ta pierwsza część wiadomości od razu buduje Twoją ramę wyzwania i pokazuje, że coś się u Ciebie zmieniło.

W kolejnej części pokazujesz, że widzisz swoje błędy i przepraszasz za nie – ale nie możesz wymieniać ich na tuziny. Najlepiej wskazać jeden konkretny, najcięższy błąd, o którym słyszałeś w zarzutach przed rozstaniem, i skupić się tylko na nim (ewentualnie na dwóch, jeśli rzeczywiście były dwa kluczowe). Możesz jeszcze dodać przeprosiny za to, że zbyt mocno naciskałeś, próbowałeś odzyskać tę osobę lub prosiłeś, i że mogła się przez to czuć niezręcznie. To ważny, ale krótki fragment – żadnych elaboratów ani wspominania kolejnych sytuacji z życia. Zbyt długa wiadomość pokaże, że wciąż zależy Ci za bardzo.

Ta część ma za zadanie zacząć rozbijać logiczne przeszkody, które mogą blokować powrót do Ciebie. Jeśli druga osoba zobaczy, że rozumiesz swoje błędy i że coś do Ciebie dotarło, wzrasta szansa, że nie będzie już wewnętrznie zablokowana przed powrotem. Wiadomość ma jednak ogromną moc głównie dlatego, że łączysz przyznanie się do błędów z jednoczesnym staniem się wyzwaniem – bo na samym końcu w pewnym sensie żegnasz się z tą osobą, mimo że przyznajesz się do winy. To kluczowe zdanie: pokazujesz, że nie masz już żadnych nadziei i zakładasz, że to już koniec. Dziękujesz za wspólnie spędzony czas i deklarujesz, że będziesz dobrze wspominać tę osobę. Między wierszami wybrzmiewa, że więcej się już nie odezwiesz – i to właśnie budzi poczucie straty.

Zupełnie inaczej zadziałałaby wiadomość w stylu: „opadły mi emocje, rozumiem swoje błędy, proszę, wróć do mnie". Taka prośba natychmiast przekreśla wiarygodność wszystkiego, co wcześniej napisałeś – skoro przyznajesz się do błędów tylko po to, żeby ją przekonać do powrotu, całość traci sens. Gdy nie prosisz o powrót wprost, wszystko, co napisałeś, staje się dużo bardziej wiarygodne. Działasz wtedy na dwóch płaszczyznach jednocześnie: stajesz się wyzwaniem i jednocześnie choć trochę osłabiasz logiczne przeszkody blokujące powrót.

Jak przygotować grunt pod wysłanie wiadomości?

Tej wiadomości nie da się wysłać od razu, bez żadnego przygotowania. Możesz ją wysłać tylko w sytuacji, gdy stosunkowo niedawno się rozstaliście i to Ty złamałeś swoją ramę wyzwania – pokazałeś, jak bardzo Ci zależy, starałeś się, prosiłeś i tak dalej.

Jeśli od rozstania minęło już pół roku lub rok, a Ty nagle, znienacka przeprosisz za swoje błędy po tak długim czasie, strategia ta już nie zadziała. Jeśli bardzo długo się nie kontaktowaliście – trzy, cztery, siedem, osiem miesięcy lub więcej – to rama wyzwania jest już naturalnie odbudowana i taka wiadomość będzie po prostu niepotrzebna.

Jeśli natomiast minął na przykład miesiąc lub co najmniej dwa tygodnie bez kontaktu z Twojej strony, a ostatnie wspomnienia Twojego eksa wiążą się właśnie z tym, że prosiłeś i przekonywałeś go do powrotu, taka wiadomość może bardzo mocno przyspieszyć upływ czasu i od razu zmienić nastawienie tej osoby do Ciebie.

Jeśli jednak jesteś obecnie w sytuacji, w której jeszcze wczoraj lub kilka dni temu prosiłeś tę osobę o powrót – albo nawet o niego nie prosiłeś, ale ewidentnie piszesz, dzwonisz, narzucasz się, a druga strona ma Cię gdzieś – oznacza to, że całkowicie straciłeś swoją ramę wyzwania. W takiej sytuacji musisz najpierw urwać kontakt na co najmniej dwa, czasem trzy, a nawet cztery tygodnie – w zależności od tego, jak dużo błędów popełniłeś. Dopiero wtedy możesz wysłać tę wiadomość, żeby wzmocnić upływ czasu i naprawdę mocniej pobudzić emocje drugiej osoby.

W jakiej formie wysłać tę wiadomość?

Najważniejsze, żeby nie była to żadna forma papierowa – ani pisana odręcznie, ani drukowana, ani wysyłana pocztą. To byłby najgorszy możliwy błąd, bo samo przygotowanie takiej wiadomości na papierze pokazuje, że włożyłeś w to sporo czasu, a tym samym – że Ci zależy. To podkopuje całą jej wymowę.

Wiadomość powinna być stosunkowo krótka. Najlepiej wysłać ją przez komunikator, w którym zobaczysz, że została przeczytana – na przykład WhatsApp lub Messenger, jeśli macie tam regularny kontakt. Jeśli nie, sprawdzi się nawet SMS, a w ostateczności e-mail. W przypadku SMS-a i maila zwykle nie masz możliwości sprawdzenia, czy wiadomość została odczytana, ale to nie problem – najważniejsze, żeby druga osoba po prostu ją przeczytała.

Co dzieje się po wysłaniu wiadomości?

Po wysłaniu wiadomości nie powinieneś oczekiwać, że druga osoba natychmiast wróci, zadzwoni i powie, że jednak Cię kocha. Nawet gdyby tak się stało, nie możesz się na to od razu zgodzić – byłoby to za szybkie i równie szybko mogłoby się ponownie skończyć. Najważniejsze jest, żeby nie mieć żadnych konkretnych oczekiwań.

Ta wiadomość na pewno w jakiś sposób podniesie Twoją ramę wyzwania i sprawi, że druga osoba zacznie myśleć o Tobie inaczej, korzystniej – nie jako o kimś, kto siedzi i czeka, tylko jako o kimś, kto powoli odchodzi i w każdej chwili może zostać stracony. To naprawdę dobry, mocny pierwszy krok w procesie odzyskiwania związku.

W mojej karierze zdarzały się sytuacje, w których ta wiadomość niemal wystarczyła – po niej następował tak duży zwrot akcji, że to eks zaczynał zabiegać, pisać i kontaktować się, bo obawiał się, że pojawi się ktoś nowy albo że zostanie zupełnie zapomniany. Takie „strzały" w dobrym kierunku zdarzają się jednak stosunkowo rzadko. Dużo częściej reakcja jest umiarkowana – najprawdopodobniej dostaniesz krótką odpowiedź w stylu: „Okej, dzięki, ja też będę miło wspominać" – i to wszystko. Czasem możesz w ogóle nie dostać żadnej odpowiedzi, i to też jest w porządku. Najważniejsze, że druga osoba przeczyta wiadomość i weźmie ją pod uwagę.

Cały proces odzyskiwania związku dzieje się stopniowo. Tak jak nie straciłeś tej osoby z dnia na dzień – ta decyzja dojrzewała – tak samo decyzja o powrocie i związane z nią działania muszą dojrzewać. Najpierw pojawi się ciekawość: co u Ciebie słychać, czy masz już kogoś. Później, gdy opadnie wrogość i niechęć, a ciekawość zacznie rosnąć, trzeba będzie stopniowo rozwijać kontakt – jedna rozmowa telefoniczna, potem kolejna, a w odpowiednim momencie propozycja spotkania, gdy zobaczysz wystarczająco dużo zainteresowania z drugiej strony. Wiadomość, o której mowa, jest w tym całym procesie dopiero pierwszym krokiem.

Jest też bardzo prawdopodobne, że nawet jeśli nie dostaniesz żadnej odpowiedzi, druga osoba odezwie się sama po kilku tygodniach lub miesiącu – bo wiadomość przyspieszyła w niej proces ciekawości i budowania Twojej roli jako wyzwania. Bardzo często okazuje się to rewelacyjnym krokiem.

Na koniec jedno ważne ostrzeżenie: jeśli planujesz wykorzystać tę strategię samodzielnie, nie zmieniaj jej i nie modyfikuj. Z mojego doświadczenia z prowadzenia konsultacji wynika, że gdy ktoś dokładał do tej strategii własny pomysł, w zdecydowanej większości przypadków było to złe posunięcie, które przekreślało sens całej wiadomości. To delikatna sprawa – w przeciwieństwie na przykład do odchudzania czy nauki języka, gdzie możesz próbować wielokrotnie i zawsze masz kolejną szansę, w przypadku odzyskiwania związku okno możliwości bywa zamknięte. Błąd może jeszcze bardziej odepchnąć tę osobę od Ciebie, dlatego lepiej niczego nie kombinować na własną rękę.

Jeśli zależy Ci na tym, żeby maksymalnie zwiększyć swoje szanse na odzyskanie tej osoby, zapraszam do współpracy. W Instytucie Psychologii Związków prowadzimy całą strategię krok po kroku – pod okiem psychologa, naszego eksperta przeszkolonego osobiście przeze mnie, otrzymasz instrukcje dopasowane do Twojej konkretnej sytuacji i zawsze będziesz mógł dopytać, jak zareagować na konkretną reakcję eksa. Pomagamy jednak tylko wtedy, gdy rzeczywiście możemy pomóc, dlatego każda współpraca zaczyna się od kwalifikacji i sprawdzenia, czy w Twojej sytuacji w ogóle jest jakakolwiek nadzieja.

Wejdź już teraz na instytutzwiazkow.pl i umów pierwszą bezpłatną konsultację, żeby sprawdzić, czy możemy Ci pomóc.