Zasada adwokata – prosty sposób na mniej kłótni i więcej zaufania w związku
Poznaj zasadę adwokata – prostą regułę, dzięki której w związku będzie mniej kłótni, a więcej zaufania i szacunku. Sprawdź, jak zawsze stawać po stronie partnera, nawet gdy się mylicie.
Zasada adwokata w związku: jak bronić partnera, żeby wasza relacja stała się silniejsza
Dzisiaj powiem ci o jednej ekstremalnie ważnej zasadzie odnośnie tego, jak traktować twojego partnera czy partnerkę w towarzystwie innych osób. To jest tak zwana metazasada, czyli jej zastosowanie przełoży się na naprawdę wiele aspektów waszej relacji. Sprawi, że oboje będziecie się dużo bardziej szanować. Będzie mniej spięć, mniej wrogości i mniej okazji do kłótni. Do tego jest prosta i w zasadzie przyjemna we wdrożeniu od ręki.
Ja nazywam się Robert Marchel i jestem założycielem Instytutu Psychologii Związków, gdzie razem z całym sztabem naszych psychologów pomagamy ratować związki po rozstaniu i w trakcie rozwodu już od ponad 17 lat.
Czym jest zasada adwokata?
Ta zasada, o której dzisiaj będę mówił, polega na tym, że kiedy jesteście w towarzystwie, bez względu na to, co powie twój partner czy twoja partnerka, to zawsze ty jesteś po stronie tej osoby. Nazwijmy to zasadą adwokata.
Gdybyś pewnego dnia był o coś oskarżony i zeznawał w sądzie, w trakcie rozprawy, bez względu na to, co powiesz, twój obrońca zawsze będzie po twojej stronie. Nigdy nie będzie ci wypominał błędów w towarzystwie sędziego czy świadków. Nigdy nie będzie cię ośmieszał ani robił sobie z ciebie żartów. Nigdy nie będzie przypominał sobie jakiejś żenującej sytuacji, która miała kiedyś tam miejsce i która może cię w jakikolwiek sposób kompromitować. Wręcz przeciwnie, będzie odpierał każdy atak, zanim ty w ogóle zdążysz na niego zareagować. Będzie odpierał wszystkie zarzuty, będzie poprawiał twoje błędy, które być może w międzyczasie zrobiłeś, będzie zawsze po twojej stronie, zanim ty w ogóle dojdziesz do słowa.
I taką właśnie zasadę warto przyjąć w swoim związku. Oboje dla siebie powinniście być swoimi adwokatami, swoimi obrońcami i bez względu na to, co inne osoby o was mówią, bez względu na to, czy twój partner czy partnerka mówi w danej chwili coś, z czym się zgadzacie lub nie, jeśli jesteście w towarzystwie, to zawsze jesteście po swojej stronie. Innymi słowy, jesteście w takim nierozerwalnym sojuszu i bronicie się nawzajem na śmierć i życie.
Jak stosować tę zasadę w praktyce
I oczywiście zdarzą się sytuacje, kiedy twój partner czy partnerka powie coś, co może ci się nie do końca podobać, później, po czasie, albo nawet w trakcie takiej dyskusji. Możecie zabrać tę osobę na stronę i przedyskutować, o co jej tak naprawdę chodzi, dlaczego coś takiego powiedziała, ale publicznie nigdy nie podkopujecie autorytetu swojego partnera, nigdy nie robicie sobie żartów, nigdy nie stajecie bezpośrednio w opozycji.
Jeśli wasze dziecko mówi, że mamusia albo tatuś powiedziało coś, i cytuje waszego partnera, to nie podkopujecie autorytetu tej osoby, nie podkopujecie słuszności tego, co tamta osoba powiedziała, tylko tutaj również stajecie po stronie swojego partnera.
Dwa poziomy, na których ta postawa wzmacnia relację
Jeśli przyjmiecie taką postawę, to z biegiem czasu bardzo mocno wzmocni to waszą relację na dwóch poziomach.
Po pierwsze, będzie powstawało między wami mniej wrogości związanych z takimi towarzyskimi wydarzeniami, bo złamanie tej zasady w dowolnym momencie, kiedy w jakikolwiek sposób obśmieszacie, krytykujecie swojego partnera, zdradzacie jakąś niewygodną tajemnicę czy sekret publicznie, to może być coś naprawdę bardzo bolesnego, czego za wszelką cenę musisz uniknąć. To może zniszczyć zaufanie i bardzo mocno podkopać waszą relację.
Ale po drugie, za każdym razem, kiedy staniecie mocno w obronie swojego partnera, nawet jeśli tamta osoba nie do końca powiedziała coś super słusznego, może też sama była niegrzeczna, ale wy jesteście jak ten obrońca, który właśnie w takiej sytuacji jest najbardziej potrzebny, to budujecie naprawdę sporą dozę takiego zaufania i wdzięczności. Okej, było ciężko, ale ty byłeś wtedy przy mnie, po mojej stronie i to będzie naprawdę mocno wzmacniało waszą relację.
Umów się z partnerem: zawsze jesteście po swojej stronie
Dlatego jeśli zgadzasz się z tą tezą, jeśli chciałbyś wdrożyć taką zasadę w swoim związku, to pokaż ten film swojej partnerce czy swojemu partnerowi i zawrzyjcie ze sobą taki układ, że bez względu na to, co się dzieje, zawsze jesteście po swojej stronie, zawsze nawzajem się bronicie.
I teraz uwaga. To, że zawrzecie taką umowę, nie znaczy, że oboje zawsze będziecie się jej trzymali w 100%. Mam nadzieję, że tak będzie, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Czasami powstrzymacie się za późno, albo coś wymsknie się wam mimo woli, i już w momencie, kiedy to mówicie, można żałować tego, że w ogóle otworzyliście usta i że takie słowa padły, bo właśnie w jakiś sposób postawiły waszego partnera w złym świetle.
Co zrobić, gdy zdarzy się wam pomyłka
Przygotujcie się na to. Nie zawsze mamy taką pełną władzę nad tym, co mówimy i jak się zachowujemy, ale pamiętajcie o tym później, żeby przeprosić, żeby wycofać się z tych słów, żeby przytulić waszego partnera i powiedzieć: "Wiem, że zrobiłem źle. Następnym razem postaram się inaczej".
Jesteśmy tylko ludźmi i to nie znaczy, że ta umowa po jednym takim wybryku natychmiast ma być złamana, a druga strona już ma z niej zrezygnować, bo założenia nadal będą słuszne. Tylko im dłużej w niej będziecie, tym łatwiej będzie wam wychodziło trzymanie się tych wszystkich postanowień.
Czy naprawdę tak funkcjonujecie jako para?
I ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że część osób może sobie pomyśleć: "Hm, przecież to jest oczywiste, przecież każda para powinna tak funkcjonować". Ale pomyślmy, czy rzeczywiście tak jest, czy rzeczywiście pary tak funkcjonują, czy zawsze każda ze stron staje po stronie swojego partnera, czy może nie do końca, czy tam jest ta krytyka, wyśmiewanie się publicznie, oczernianie, obgadywanie swojego partnera, mówienie o nim źle nawet wtedy, kiedy nie ma go w towarzystwie innych ludzi. Czy tak przypadkiem się nie dzieje?
Jestem przekonany, a właściwie moje doświadczenie oparte na setkach, a w zasadzie nawet tysiącach historii, które usłyszałem, prowadząc indywidualne konsultacje, pokazuje, że niestety tak nie jest.
Zachęcam do tego, żeby udostępnić ten film albo wysłać go swoim znajomym, którzy są w związku i również chętnie skorzystaliby z takiej porady. A jeśli przypadkiem jesteś w sytuacji, w której jesteś już po rozstaniu i zależy ci na uratowaniu tego związku, koniecznie zobacz sobie wideo, które powinno pojawić się gdzieś tutaj obok.

