Moja Ex mnie odzyskała. Osobista historia

Byłem pewien, że do niej nie wrócę. Wtedy na Ibizie padło jedno zdanie, które zmieniło wszystko. Poznaj moją historię i 4 lekcje o tym, jak naprawdę odzyskuje się Ex po rozstaniu.

Dzisiaj opowiem ci moją osobistą historię o tym, jak moja ex odzyskała mnie lata temu, jeszcze w 2011 roku. Ta historia nauczyła mnie bardzo dużo o tym, jak działa cały proces odzyskiwania ex, bo przeżyłem go od środka. Byłem osobą, która wcześniej miała bardzo mocną, wręcz niezachwianą decyzję, że na pewno do siebie nie wracamy. A jednak ta decyzja zmieniła się o 180 stopni w bardzo krótkim czasie, po tym, co zrobiła moja ex.

Jeśli jeszcze mnie nie znasz: nazywam się Robert Marchel i jestem założycielem Instytutu Psychologii Związków. Razem z moim zespołem psychologów pomagamy tam ratować związki już po rozstaniu, wtedy, gdy tylko jedna strona chce walczyć o relację, a druga jest totalnie wycofana.

Rozstanie, którego byłem pewien

Wszystko działo się w 2011 roku, kiedy byłem dużo młodszy niż teraz. Budziło to we mnie jednak tak silne emocje, że do dziś pamiętam wszystko bardzo wyraźnie.

Zacznijmy od tego, że byłem wtedy po dwuletnim związku. Tyle właśnie byliśmy razem z moją ex. To ja zakończyłem ten związek. Ona próbowała się jeszcze trochę o mnie starać, ale ja dobrze wiedziałem, dlaczego się rozstaję, i absolutnie nie dałem się przekonać do powrotu.

Tydzień na Ibizie, który wszystko zmienił

Minęło kilka miesięcy. Pojechałem na Ibizę i spędziłem tam aż dwa miesiące. Właśnie wtedy, po dłuższej przerwie, moja ex się do mnie odezwała. Byłem ciekawy, co u niej słychać i jak się ma, więc odebrałem telefon i porozmawialiśmy. Potem porozmawialiśmy kolejny raz i jeszcze kolejny.

Kiedy zobaczyłem, że całkiem fajnie nam się rozmawia, zaproponowałem, żeby przyjechała do mnie na Ibizę choćby na tydzień, żebyśmy się zobaczyli. Miałem przecież warunki, by ją tam przyjąć. Zgodziła się i przyjechała.

To był naprawdę świetny tydzień spędzony razem. Pod jego koniec było między nami tak dobrze, że zacząłem się poważnie zastanawiać, czy jednak nie warto do siebie wrócić.

Decyzja podjęta noc przed jej wyjazdem

Na szczęście miałem nosa, żeby się nad tym mocniej zastanowić. Jakąś godzinę przed snem, kiedy moja ex już spała, leżałem i rozważałem, czy to na pewno dobry pomysł. Wtedy przypomniałem sobie, dlaczego w ogóle rozstałem się z tą dziewczyną po tych dwóch latach.

Miałem wtedy pełną jasność: nie rozstałem się bez powodu. Było wiele rzeczy, które mi nie pasowały, i raczej się nie zmieniły. Istniała więc ogromna szansa, że po powrocie znowu będzie to samo.

Teraz co prawda byliśmy na wakacjach, nie było żadnych problemów i długo się nie widzieliśmy, więc było super, fajnie i pięknie. Ale gdybyśmy do siebie wrócili, najprawdopodobniej wróciłyby dokładnie te same problemy, które były przed rozstaniem.

Leżąc tak dzień przed jej wyjazdem, stwierdziłem: okej, to nie ma sensu. Wiem, że na pewno do siebie nie wracamy.

Rozmowa, która mnie zszokowała

Następnego dnia moja ex miała po południu samolot powrotny do Polski. Zapytała mnie wprost, czy jeszcze będziemy razem. Najłagodniej, jak tylko się dało, powiedziałem jej, że niestety nie, bo przemyślałem to sobie, i podałem jakieś argumenty.

O dziwo, ona powiedziała „okej” i w ogóle nie była tym przejęta, jakby wręcz spodziewała się takiego zwrotu akcji. Ale potem dodała coś, co zszokowało mnie jeszcze bardziej. Powiedziała mniej więcej tak: „W takim razie, kiedy będziesz mnie odprowadzał na lotnisko, proszę cię, nie zachowuj się tak, jakbyśmy byli razem, jakbyś był moim chłopakiem. Zachowuj się tak, jakbyś był wyłącznie kolegą”.

Zapytałem: okej, ale dlaczego? Wtedy przyznała mi się, że kiedy ja byłem w pracy, a ona miała sporo wolnego czasu dla siebie, zagadał do niej na plaży inny chłopak. Okazało się, że mieszkają nawet w tym samym mieście i wracają do Polski tym samym samolotem.

Zazdrość, której nie dało się zracjonalizować

To był pierwszy mocny moment, w którym poczułem, że moje emocje zaczynają się zmieniać. Pojawiło się bardzo silne ukłucie zazdrości, mimo że racjonalnie nie zmieniło się absolutnie nic. Doskonale o tym wiedziałem, a mimo to nie mogłem nic z tym zrobić.

Powiedziałem sobie jednak: trudno, muszę się zachować jak odpowiedzialny, rozsądny facet. Niczego nie zmieniłem i nic nie zrobiłem, po prostu odprowadziłem ją na lotnisko. Tam okazało się, że rzeczywiście czekał na nią inny chłopak, i to całkiem dobrze wyglądający.

To było kolejne tąpnięcie, jeśli chodzi o moje emocje. Czułem, że coś zmieniło się we mnie naprawdę mocno.

Do dziś pamiętam moment, w którym wracałem z lotniska autobusem. Czułem, że moja mocna, absolutnie niezachwiana decyzja, którą podjąłem dzień wcześniej, właśnie wali się w gruzy, a emocje podpowiadają mi coś zupełnie innego. Racjonalnie wiedziałem, że to nadal bardzo dobra decyzja, ale emocjonalnie czułem dokładnie coś odwrotnego.

Odnowiony kontakt i stare problemy

Dosłownie resztkami silnej woli powstrzymałem się przed pisaniem i dzwonieniem. I wytrzymałem naprawdę długo. Na Ibizie byłem jeszcze przez około miesiąc, potem poleciałem na miesiąc do Londynu i tam również w żaden sposób się nie odzywałem.

Dopiero po powrocie do Polski doszedłem do wniosku, że ta dziewczyna cały czas siedzi mi w głowie, że nie mogę o niej zapomnieć i bez przerwy o niej myślę. Stwierdziłem: trudno, czasami nie warto zachowywać się racjonalnie, więc może tym razem spróbuję podążyć za swoimi emocjami. I rzeczywiście odnowiłem kontakt.

Okazało się, że nie była w żadnym związku. Zaczęliśmy się spotykać i właściwie niemal znowu do siebie wróciliśmy. Ale już na bardzo wczesnym etapie tej relacji zobaczyłem, że pojawiają się dokładnie te same problemy, które były przed rozstaniem po naszym dwuletnim związku.

Niestety, to nie była historia z happy endem. Nie jestem dziś z tą dziewczyną, bo bardzo szybko się wtedy rozstaliśmy. Wyciągnąłem jednak z tej historii cztery bardzo cenne lekcje. Pomogły mi one ukształtować system, z którego dziś korzystamy w Instytucie Psychologii Związków, pomagając odzyskiwać związki po rozstaniu.

Lekcja 1: Uczucia mogą odżyć, nawet gdy ex mówi „to koniec”

Pierwsza lekcja jest taka, że ktoś może teraz mówić, że nie kocha, że niczego nie chce i że to na pewno koniec, pozamiatane. Nie oznacza to jednak, że jego emocje nie mogą bardzo szybko albo stosunkowo szybko odżyć.

W tej sytuacji byłem przecież grubo ponad pół roku po rozstaniu. Nawet po odnowieniu kontaktu stwierdziłem, że na pewno nie będziemy razem. Dokładnie pamiętałem powody, dla których zerwałem, i podszedłem do tego świadomie.

A mimo to moje emocje odżyły w momencie, gdy moja ex stała się dla mnie ogromnym wyzwaniem, czyli gdy wzbudziła we mnie zazdrość. Zrobiła to zupełnie nieintencjonalnie, prawdziwie i szczerze. I właśnie dlatego zrobiła to idealnie, bo wcale nie działała celowo.

Uśpione emocje mogą więc odżyć, zwłaszcza jeśli twój związek trwał co najmniej kilka miesięcy, a nie tylko miesiąc czy dwa, i było w nim silne zakochanie. Nawet jeśli to uczucie było 10 czy 20 lat temu, ale byliście ze sobą długo, te emocje mogą wrócić. Spędziliście razem tak dużo czasu i jesteście ze sobą tak mocno związani, że ta osoba do końca życia nie będzie ci zupełnie obojętna.

Nieodzownym środkiem do ożywienia tych uczuć jest stanie się wyzwaniem, i to na różne sposoby. Wzbudzenie zazdrości to tylko jeden z nich. Ogólnie chodzi o to, by druga strona nabrała przekonania, że teraz to ona może cię w każdej chwili stracić.

Teraz to tobie mniej zależy. Cieszysz się życiem, żyjesz po swojemu i nie czekasz na powrót, tylko jesteś silną, niezależną osobą. Taka antydesperacja jest bardzo atrakcyjna i stopniowo, krok po kroku, będzie ożywiać uczucia drugiej osoby.

Lekcja 2: Powrót ma sens tylko wtedy, gdy ex odrobił lekcje

Druga lekcja: powrót do ex ma sens tylko wtedy, gdy istnieje duża szansa, że ex odrobił lekcje. Chodzi o to, że zrozumiał swoje błędy, zdobył umiejętności związkowe i popracował nad sobą. Jest teraz innym człowiekiem, lepszą wersją siebie niż przed rozstaniem.

Jeśli nie było żadnego wyciągania wniosków ani nauki, to nawet jeśli do siebie wrócicie, istnieje ogromna szansa, że wrócicie dokładnie do tego samego, co było przed rozstaniem. Taki powrót zdarza się trochę z braku laku, trochę z tęsknoty, a trochę z emocji, które udało się w jakiś sposób ożywić.

Inwestycja w siebie, czyli nauka i zdobywanie umiejętności, jest więc kluczowa, by ten związek rzeczywiście utrzymać.

Lekcja 3: Pokaż zmianę, ale nie pokazuj, że chcesz wrócić

Trzecia lekcja dotyczy tego, że sama zmiana, nauka i zdobywanie umiejętności związkowych nie wystarczą. Trzeba jeszcze w jakiś sposób dotrzeć do swojej byłej osoby i pokazać jej: „zobacz, zmieniam się”, ale bez okazywania, że chcesz do niej wrócić. To w zasadzie idealne połączenie, bo dzięki temu jesteś też dużo bardziej wiarygodny.

Gdybym wtedy, w tej historii, zobaczył, że moja dziewczyna czyta coś wartościowego albo poszła na terapię, chciałbym uwierzyć, że jest teraz kimś innym. Moje emocje ciągnęły mnie przecież właśnie w tę stronę.

Bardzo łatwo byłoby mi wtedy rozbić logiczne blokady, które miałem. Wystarczyłoby cokolwiek, co pokazałoby mi, że teraz może już nie być tak, jak wcześniej w tym związku. To naprawdę bardzo ważny element całej strategii odzyskiwania związku po rozstaniu.

Lekcja 4: Czas ma znaczenie, ale nie przekreśla twoich szans

Czwarta lekcja jest zarazem wnioskiem na koniec. Upływ czasu jest z jednej strony dość istotny, bo im szybciej po rozstaniu zaczniesz działać właściwie, tym większe masz szanse na odzyskanie tej osoby.

Z drugiej strony może minąć stosunkowo dużo czasu, tak jak tutaj: pół roku, a potem kolejne dwa miesiące bez większego kontaktu. Nie oznacza to, że twoje szanse są całkowicie przekreślone.

Wręcz przeciwnie, nadal może wydarzyć się bardzo dużo dobrego, pod warunkiem że nie będziesz popełniać błędów i zrobisz wszystko książkowo, tak jak trzeba. Oznacza to działanie bez podkładania się i bez marnowania swojej ramy wyzwania, a do tego łamanie logicznych przeszkód. Układając wszystko strategicznie, nawet po długim czasie da się odzyskać tę osobę.

Chcesz odzyskać byłą osobę? Zacznij od bezpłatnej konsultacji

Właśnie tym zajmujemy się profesjonalnie w naszym Instytucie Psychologii Związków. Jeśli chcesz skorzystać z naszej pomocy, pierwszym krokiem jest umówienie bezpłatnej konsultacji. Podczas niej sprawdzimy, czy w twojej konkretnej sytuacji w ogóle możemy ci jeszcze pomóc.

Wejdź już teraz na instytutzwiazkow.pl i umów pierwszą bezpłatną rozmowę.

Do zobaczenia!
Robert Marchel

Chcesz odzyskać ukochaną osobę?

Pomogliśmy już odzyskać setki związków po rozstaniu

Aplikuj do programu
Zobacz wszystkie filmy

Nie możesz teraz obejrzeć filmu?

Przeczytaj pełną wersję tekstową artykułu.

Przejdź do wersji tekstowej