Jak odzyskać byłego partnera - historia Marty

"Widzisz, ja już byłam naprawdę o krok od tego, żeby to zaprzepaścić. Ta zmiana sprawiła, że on od razu zaczął inaczej reagować na moje wiadomości pisane, na moje telefony. To było niewiarygodne po prostu. No i tak naprawdę po miesiącu już udało mi się z moim ex, na tamten moment chłopakiem, wrócić do siebie i stać się znowu parą."

Marta na własną rękę przez kilka miesięcy próbowała odzyskać swojego ex i była bardzo bliska totalnej porażki, kiedy dołączyła do naszego programu i w końcu zaczęła robić to, co działa. Potrzebowała zaledwie miesiąca, żeby odzyskać tą relację. Posłuchaj tej historii.

Jak doszło do rozstania?

Robert: Jak próbowałaś naprawiać ten związek? Co tam się wydarzyło po rozpadzie?

Marta: Związek rozpadł się, to była moja decyzja tak naprawdę. Wynikało to poniekąd z tego, że ja byłam osobą, która szybciej mówiła, potem myślała, czyli troszkę nie panowałam nad tymi swoimi emocjami. No i tak to się stało, że po prostu nawarstwiały się między nami jakieś takie nieporozumienia, niewyjaśnione sprawy, dużo konfliktów.

No i ja w pewnym momencie już nie wytrzymałam i po prostu powiedziałam: "Okej, to ja odchodzę, bo ja nie dam rady dłużej tego ciągnąć". No i tak faktycznie zrobiłam. Jak już to powiedziałam, to przez dłuższy czas, powiedzmy miesiąc, dwa, jakby moje ego, moja duma nie pozwalała mi już tego odwrócić. Jakby cały czas mówiłam: "To jest dobra decyzja, dobra decyzja". Znajomi też poklepywali po ramieniu, mówili: "Tak, tak, będzie dobrze, stać cię na lepszego".

No bo wiadomo, że ja jak już coś mówiłam o tej relacji, no to mówiłam już negatywne rzeczy przed rozstaniem, no bo byłam pełna frustracji i złości. No i takie dwa miesiące żyłam w poczuciu, że zrobiłam dobrze, że sobie poradzę, że to jest słuszna decyzja. No ale później, gdzieś jak emocje już opadły i te moje złości, no to na pierwszy plan wyszły też wątpliwości. Tak, zaczęłam się zastanawiać nad tym, analizować na spokojnie.

Znajomi oczywiście pochwalali, że dobra decyzja, ale finalnie wieczorem ja zostawałam sama w domu z tymi swoimi myślami i przemyśleniami. No i stwierdziłam, że jednak zabrakło nam takiej finalnej rozmowy chociaż. No bo ja po prostu powiedziałam: "Ja odchodzę" i odeszłam. To było bardzo spontaniczne.

bezpłatny webinar (1).jpg

Nieudane próby odzyskania partnera

Robert: A mogę dopytać, co w międzyczasie robił twój ex? Czy on się starał o ciebie?

Marta: Tak, on się starał, on się starał, cały czas się starał. Natomiast ja jakby zamykałam te drzwi cały czas. Gdzieś tam on do mnie pisał, mówił: "Pogadajmy". Ja mówiłam: "Nie, nie, nie, ja już jestem pewna tej decyzji i tak dalej, i tak dalej".

No i w kwietniu, około Wielkanocy, miałam zaproszenie na ślub mojej przyjaciółki i pomyślałam, że to jest dobry moment, żeby jednak się do niego odezwać i troszkę załagodzić tą sytuację. No ale zrobiłam to nieumiejętnie, no bo po takim dłuższym okresie odpychania go zadzwoniłam i powiedziałam: "Słuchaj, idźmy razem na ślub".

No i teraz wiem, że on to odebrał tak, jakby miał być po prostu moją ozdobą, jakby miał być, jakbym go trochę chciała wykorzystać.

Robert: Czyli tutaj nie chcę z tobą rozmawiać, ale chodźmy na ślub, bo ja nie mam z kim iść.

Marta: No i poczuł się bardzo przedmiotowo i mi odmówił wtedy. A jak odmówił, no to znowu u mnie uruchomiła się złość, czyli nie potrafiłam z nim rozmawiać, tylko: "Dobrze, no to jak nie chcesz, to nie chcesz, to ty już w ogóle do mnie nie dzwoń, ty już do mnie nie pisz".

No i tak naprawdę, Robercie, ja sobie sama strzeliłam w kolano, no bo mieliśmy ten kontakt, a ja w tej swojej złości i w tym, że on zrobił coś nie po mojej myśli, zabroniłam mu się do mnie odzywać. I on przestał się do mnie odzywać, on to uszanował faktycznie.

No i później już jakby z każdym tygodniem ja coraz bardziej czułam, że to idzie nie w tym kierunku, że ja za nim tęsknię, że to nie była słuszna decyzja i rozpoczęłam jakieś swoje nieumiejętne starania. I teraz, odpowiadając na twoje pytanie, starałam się go odzyskać sześć miesięcy.

Robert: Okej, sześć miesięcy, czyli po tym jak się przestał odzywać, to ty się o niego starałaś, a on był uparty?

Marta: Tak, tak, tak, a on wtedy był uparty i powiedział: "Słuchaj, nie, no skoro tak powiedziałaś, no to może faktycznie nie ma sensu". Oczywiście my przez te sześć miesięcy mieliśmy różne etapy. Na początku był etap: "Jak nie chcesz, to nie chcesz, to nie odzywaj się do mnie". Tak, potem był taki etap: "A może byśmy porozmawiali?" I to wychodziło z mojej strony. On mówił, że nie, no to ja znowu mówiłam: "No to nie, jak nie chcesz, to nie chcesz". I znowu gdzieś się na kilka tygodni oddalaliśmy od siebie.

Finalnie doszło do tego, że już wakacje, ja przeszłam w taki tryb ze skrajności w skrajność, czyli: "Błagam cię, wróć, błagam cię". Nie, jakby: "Kocham cię, nie mogę bez ciebie żyć". I to też nie było dobre tak naprawdę, bo wtedy ja już działałam w amoku, w panice. Ale potem, jak on znowu mówił: "Słuchaj, to jest skończone, już nie dzwoń do mnie, nie pisz", no to ja znowu przechodziłam w atak i to było strasznie chwiejne, okropnie to wyglądało. On też to tak odbierał, jakbym była chwiejna bardzo emocjonalnie, nie wiedziała, czego chcę. To go mega odstraszało na tamten moment.

No i te nieumiejętne... znaczy powiem tak, każde działanie, które robiłam przez te sześć miesięcy, nie przybliżało mnie do niego, tylko w moim odczuciu oddalało, oddalało, oddalało. I doszło do tego, że chwilę przed przystąpieniem do kursu on mi powiedział, że musi mnie zablokować, nie, jakby nie dlatego, że ja jestem stalkerką, tylko dlatego że my nie umiemy się dogadać i każda nasza rozmowa kończy się tak naprawdę kłótnią.

Jego to już męczy, że my próbujemy gdzieś przez telefon negocjować, ale zawsze kończy się: "Bo ty... bo ty zrobiłeś to... bo ty zrobiłaś tamto". Taką walką naszą. I on mówi: "Jestem tym tak zmęczony, Marta, że chyba zablokuję cię, żebyśmy już nie mieli kontaktu". Więc ja już byłam naprawdę o krok od tego, żeby to zaprzepaścić. No i wtedy trafiłam na kurs i udało się jakoś to ratować.

Przełomowa zmiana po dołączeniu do kursu

Robert: Dobra i powiedz mi, kiedy, kiedy się trafiłaś na ten kurs, kiedy dołączyłaś do naszego programu?

Marta: Dołączyłam do programu na początku września, z początkiem września.

Robert: Mhm, no i tak naprawdę po miesiącu już udało mi się z moim ex, na tamten moment chłopakiem, wrócić do siebie i stać się znowu parą.

Robert: Wow, no to bardzo szybko. Dobra, co się wydarzyło w takim wypadku? Co się zmieniło po przystąpieniu do programu? Jak zmieniło się twoje podejście?

Marta: Tak naprawdę wcale nie było trzeba dużo zmieniać w tej całej trudnej sytuacji, to też było zaskakujące dla mnie. Ja już po rozmowie na początku z konsultantką, jeszcze przed przystąpieniem do kursu, już jakby znalazłyśmy przyczynę, dlaczego tak trudno mi się jest porozumieć z moim chłopakiem. Już jakby pani Natalia na tamten moment, przez telefon, jak rozmawiałyśmy, już wskazała mi pewne rzeczy, nad którymi warto by było popracować, co też mnie bardzo zachęciło, żeby przystąpić do kursu.

No i po przystąpieniu, no na pewno praca z moją psycholog strategiczną, moją ekspertką, taka codzienna. Nawet jak miałam pisać wiadomości, to konsultowałam to razem z nią, czy ta wiadomość nie jest agresywna, czy mój ton nie jest agresywny, bo ja miałam tendencję do takiej komunikacji agresywnej, więc tutaj nad tym bardzo pracowałyśmy, żeby trochę to zmiękczyć.

Więc myślę, że głównie mój sposób komunikowania się, zmienił jakby, nastąpiła zmiana i to wpłynęło na niego nieprawdopodobnie, nieprawdopodobnie. Wystarczyło inaczej się do niego odezwać, inaczej ubrać słowa, inaczej zagadać, i on też zareagował automatycznie zupełnie inaczej. Więc dla mnie to był jak cud, przysięgam, jakby to była jakaś magia. A to nie była żadna magia, to tylko była umiejętna komunikacja.

I myślę, że po mojej stronie ta zmiana sprawiła, że on od razu zaczął inaczej reagować na moje wiadomości pisane, na moje telefony. To było niewiarygodne po prostu i on sam zaproponował mi spotkanie bardzo szybko.

Robert: Okej, super, o które ja zabiegałam tak naprawdę no na pewno od jakichś trzech miesięcy wcześniej już prosiłam: "Spotkajmy się, porozmawiajmy, porozmawiajmy", a on absolutnie nie chciał, bo wiedział, że na tym spotkaniu będziemy się kłócić. Jak on zobaczył tą moją zmianę, inną komunikację, inną rozmowę, zupełnie inny kierunek jakby prowadzenia tej naszej relacji, no to też on sam zaproponował mi po czterech tygodniach takiego bycia z nim w kontakcie, spotkania. On sam wyszedł z inicjatywą.

Jak wygląda relacja po powrocie?

Robert: Super. No dobra, czyli po miesiącu wróciliście do siebie i rozumiem, że teraz jesteście razem i wszystko się dobrze układa?

Marta: Wszystko się dobrze układa. Żeby było zabawnie, nie były sprzyjające okoliczności do powrotu, ponieważ w tym czasie w jego życiu bardzo dużo jego prywatnych spraw się nie poukładało. Po prostu sprawy rodzinne i tak dalej, więc on też był bardzo smutny, nie miał takiej energii jak zawsze.

No i po prostu wiem, że gdyby nie kurs, gdyby nie te umiejętności, które pozyskiwałam, to byłoby mi bardzo trudno w tej sytuacji się odnaleźć, bo kompletnie nie wiedziałam, co robić, kiedy po jego stronie zrobiło się tak trudno, tak źle.

Więc tak, no jesteśmy razem i mimo nawet tych niesprzyjających okoliczności wokół, które się tam dzieją wokół niego i jego rodziny, i tak dalej, naprawdę sobie w tym radzimy, odnajdujemy się. Oczywiście, ja jestem taką osobą, która teraz bardzo pilnuje, żeby gdzieś tam wszystko trzymać w ryzach.

Hmm, no ale myślę, że to już wystarczy, że jak jedna osoba w związku ma te umiejętności, to już to jest bardzo dużo. To już jest to bardzo dużo. Więc od tych powiedzmy trzech miesięcy, jak jesteśmy już z powrotem parą, nie mieliśmy ani jednej kłótni, ani jednej sytuacji takiej konfliktowej, mimo że kiedyś zdarzały się one kilka razy w tygodniu.

Co przekonało do dołączenia do kursu?

Robert: Wow, super, mega bardzo fajnie to słyszeć. Dobra, to jeszcze cię zapytam o sam... powiedz mi, co cię najbardziej przekonało do tego, żeby skorzystać z naszej pomocy? Jak trafiłaś na stronę, jakieś reklamy, jak to było?

Marta: Tak, reklamy, to po prostu były reklamy gdzieś na Facebooku. Wyświetliła mi się jakaś reklama pod koniec sierpnia, zobaczyłam, przeszłam na YouTubea, pooglądałam sobie jakieś takie darmowe, dostępne materiały, które były na YouTubie. No i po prostu najzwyczajniej w świecie ta treść, która tam była, filmy, które, Robercie, nagrywasz, do mnie trafiły. Byłam ciekawa, byłam jakby głodna tego, żeby sięgnąć po więcej, bardzo się gdzieś tam ta treść mnie bardzo zainteresowała.

No i taki był tak naprawdę początek, czyli jakby darmowa wersja na YouTubie, kilka filmów, które tam są, i powiedziałam: "Kurczę, wow! Ale to jest ciekawe, chciałabym dowiedzieć się więcej, chciałabym się w to zagłębić."

Robert: Okej, super. A było coś, co cię prawie powstrzymało przed dołączeniem do kursu, czy nie było?

Marta: Oczywiście, że tak, oczywiście. Ja powiem zupełnie szczerze, że nigdy w życiu nie brałam udziału w żadnych płatnych kursach, żadnych webinarach. Raczej, raczej nie korzystam z takich rzeczy, co też jest niesamowite, bo to był mój pierwszy płatny kurs, pierwsza taka inwestycja w siebie płatna, gdzieś tam przez internet kupiona. I miałam ogromne wątpliwości, ja tak naprawdę kilka dni się zastanawiałam. Tak więc podchodziłam, wycofywałam się.

Co mnie hamowało? No na pewno bałam się kosztów, tak, bo miesiąc wcześniej przymierzałam się do pewnego kursu, również pracy nad sobą, który był tańszy, i ja go odrzuciłam, bo jednak już wydawał mi się za drogi. Tutaj dowiedziałam się, że ten kurs proponowany przez ciebie jest dużo droższy i miałam takie: "Wow, no to chyba to nie jest najlepszy pomysł". Więc na pewno odstraszyła mnie trochę cena na początku.

A druga rzecz to była taka: "Okej, jeżeli mi się nie uda tak i nie zbuduję tego związku na nowo, no to przecież to będą po prostu wyrzucone pieniądze". No i wtedy, po rozmowie z konsultantką, pierwszej takiej darmowej, usłyszałam, że ten kurs tak naprawdę, no jasne, chodzi o to, żeby naprawić związek, ale przede wszystkim to chodzi o mnie i o poprawienie moich relacji w pracy, ze znajomymi, z rodziną, na każdym obszarze społecznym tak naprawdę, że to chodzi o to, żeby poprawić komunikację i tak naprawdę swoje życie.

I nawet jeżeli nie uda mi się odzyskać mojego ekspartnera, chociaż szanse są, to na pewno nie będzie to zmarnowany czas, energia i pieniądze. I chyba to było coś, co mnie finalnie przekonało, że może warto zrobić coś dla siebie w końcu, tak, popracować nad sobą, a nie być w tym swoim schemacie i myśleć, że ja robię wszystko najlepiej, ja robię wszystko dobrze, to na pewno po tej drugiej stronie jest problem, to to po jego stronie.

No i to mnie tak finalnie przekonało, mówię: "Dobra, raz spróbuję, raz mogę spróbować, zróbmy to". No i też była możliwość rozłożenia kosztów na raty, więc też bardzo tutaj jakby poczułam, że wychodzicie z taką pomocą, żeby faktycznie jakoś pomóc temu uczestnikowi, żeby on mógł przystąpić i poradził sobie i to też mnie przekonało i powiedziałam: "Okej, zróbmy to" i dołączyłam.

Zmiana podejścia i korzyści z kursu

Robert: Super, to bardzo miło mi to słyszeć, właśnie, bo takie też wydaje mi się, że jest najlepsze nastawienie, żeby zrobić to przede wszystkim dla siebie i wtedy nie ma czarnego scenariusza, może być tylko, tylko dobrze, nie.

Marta: Dobra, to ja to wiem, Robercie, że uczestnicy chcą usłyszeć, że: "Przystąp, bo na pewno odzyskasz tą osobę, naprawisz swój związek". Ja wiem, że ludzie chcą to usłyszeć tak naprawdę, ale i oczywiście szanse wzrastają niesamowicie na to, że będzie to powodzenie. Oczywiście to są indywidualne sytuacje tak, w zależności, no każda sytuacja jest inna, ale ja będę powtarzać: "Naprawdę, spróbuj, zrób to dla siebie", bo po prostu zmieni się twoje całe życie, całe życie, twoje samopoczucie.

To jest niewiarygodne, no, stajesz się stopniowo, powoli innym człowiekiem, zdobywasz wiedzę, którą oczywiście trzeba później przełożyć z teorii na praktykę, i to już jest dość trudne, ale warto. I nawet później, jak widzisz, że robisz coś w swoim schemacie, to masz już takie: "Okej, nie ten kierunek, nie ten kierunek, tak można to zrobić inaczej, można to zrobić lepiej". I to naprawdę poprawia komfort całego życia, nie tylko relacji.

Robert: Dobra, a to pytam cię jeszcze o kursy. Masz jakiś swój ulubiony kurs, który przerobiłaś u nas na platformie?

Marta: Ojej, chyba, może to zabrzmi trochę dziwnie, ale chyba wszystkie mi się podobały. Każdy kurs dał mi coś innego. Na pewno antydefensywność był, był takim kursem, który robiłam kilka razy, powtarzałam go sobie, ponieważ, no, był dla mnie czymś odkrywczym naprawdę, że można w ten sposób się komunikować, że, że można gdzieś tam wyłączyć właśnie tą, tą złość, to takie, to atakowanie, to takie nastawienie do walki.

Więc na pewno ten... no, ale wszystkie kursy tak naprawdę coś mi dały, każdy coś innego. To było tak jakby etapowo zmieniać po prostu swoją, swoją osobowość, tak, i i odkrywać na nowo, jak można funkcjonować, jak może wyglądać życie. Także na pewno antydefensywność jest moim chyba ulubionym, ale naprawdę każdy kurs, każdy etap był dla mnie ważny, każdy. Nie mogę powiedzieć, że gdzieś któryś przewinęłam czy, czy uznałam, że... a, każdy mi coś dał innego, więc jak najbardziej tak.

Rada dla innych osób

Robert: Okej, super. Dobra, to jeszcze na koniec się zapytam... czyli jeśli wyobraźmy sobie, że naszej tej opinii słucha ktoś, kto się zastanawia, czy warto przystąpić do tego programu, czy nie warto, co byś powiedziała takiej osobie?

Marta: No właśnie: to zrób to dla siebie, to jest najważniejsze, to po pierwsze tak, bo kiedy patrzę na moje znajome, które zaczynają kolejne relacje i znowu im coś nie wychodzi, i znowu, i znowu, widzę, że one powtarzają te schematy, to nawet prywatnie radzę im: "Spróbuj, jakby przepracuj te swoje schematy, to jest tego warte". Więc to na pewno pierwsza rzecz.

Druga rzecz, jeżeli coś ma pomóc naprawić ci relacje, czy odzyskać partnera, partnerkę, to będziesz miał takie poczucie, że zrobiłeś, co mogłeś, naprawdę. Chyba więcej nie można zrobić, więc jeżeli już to nie pomoże, tak, to chociaż będziesz spać spokojnie, bo będziesz miał takie poczucie: "Okej, ja naprawdę zrobiłem, zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby tą relację naprawić. Może to jeszcze nie ten czas, może trzeba poczekać, ale umiejętności, które nabyłem, nabyłam, przydadzą się w przyszłości, czy przy tym partnerze, kiedy on będzie gotowy do jakiejś rozmowy z tobą czy spotkań, czy przy kolejnym, bo ja wiem, że my na etapie odzyskiwania nie chcemy po prostu nawet słyszeć tego, że będzie kiedyś ktoś inny, tak. My chcemy tego, tą osobę i koniec.

Ale prawda jest taka, że czas mija i wcześniej czy później pojawi się taka osoba i wtedy naprawdę będziemy już przygotowani do tej relacji. Wtedy już będziemy mieli te narzędzia, które pomogą nam ją budować inaczej, mądrzej. Więc mówię, czy to ten partner, o którego walczycie, czy o którego się staracie, czy to inny partner, warto mieć te narzędzia, bo związek to jest... to nie jest taka romantyczna historia, jaką widzimy, nie wiem, w filmach tak romantycznych czy bajkach. Związek to odrobina szczęścia, ale też bardzo dużo pracy, bardzo dużo umiejętności.

I nikt nas tego nie uczy tak naprawdę w szkole, na etapie dojrzewania. I naprawdę, im szybciej pozyskamy te umiejętności, te narzędzia, tym większa szansa, że ten związek i każdy kolejny potencjalny po prostu będzie lepszy. Więc naprawdę, nie zastanawiajcie się nad tym, zróbcie coś dla siebie.

Ja się też wahałam, a to była najlepsza decyzja, jaką podjęłam w tym roku, albo nawet w ogóle w ciągu całego mojego życia, tak nieskromnie powiem. Więc to nie są tylko duże słowa, po prostu zmiana jest niesamowita, ogromna. Więc zachęcam absolutnie, zachęcam do tego wszystkich, do tego namawiam, kto czuje taką potrzebę serca i się zastanawia, waha, nie będziecie żałować.

Podsumowanie i korzyści

Robert: Super, bardzo miło to słyszeć, no naprawdę jak na serce, bo to nam daje takiego sensu tego, co, czemu, co ja robię i co robimy całym naszym zespołem. Także super.

Marta: Wow, przygotowany, Robercie, to jest bardzo rzetelne naprawdę. Ja myślałam, że dostanę tylko kilka filmów, które będę mogła obejrzeć, przestudiować, a się okazało, że filmów jest bardzo dużo, ta dawka wiedzy jest ogromna. Ja uważam, że ten koszt za kurs jest absolutnie adekwatny do tego, co później uczestnik, kursant dostaje tak naprawdę.

Więc ja cały czas te filmy jeszcze przerabiam, ja sobie wracam do niektórych treści, ja zapisuję, notuję, powtarzam, przypominam sobie. To jest naprawdę ogrom rzetelnej wiedzy, świetnie przygotowanej. Nie ma rozpraszaczy, nie ma jakiegoś takich rzeczy, które gdzieś tam robią tło tego wszystkiego. To jest po prostu jak wykład, słuchasz i to do ciebie trafia, świetne to jest naprawdę.

I dla mnie to jest coś, co zmieniło absolutnie moje postrzeganie. Stałam się bardziej empatyczna dla ludzi, bardziej wyrozumiała, spokojniejsza. Nauczyłam się słuchać, bo też nie miałam tej umiejętności. Przestałam oceniać, bo byłam bardzo oceniająca i bardzo krytyczna. Więc nauczyłam się nie oceniać drugiego człowieka. Także to, to jest zmiana, którą ciężko nawet słowami wyrazić po prostu.

Robert: Mhm, super, no bardzo miło. A widzę, czy słyszałaś od jakichś swoich znajomych, że się zmieniłaś, od kogoś innego niż od twojego partnera?

Marta: Tak, tak, ja to słyszę od wszystkich: rodzice, że zmiana jest niewiarygodna. No, mój chłopak nie musi tego mówić, bo po prostu nasz związek trwa i jest jakościowo lepszy. I to też nie jest tak, że nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nie ma kłótni. Znaczy w sensie inaczej: nie ma trudnych rozmów, nie ma jakichś złych wydarzeń, nie ma trudnych zdarzeń w naszym związku - to nie jest tak. One są, tylko że reakcja na nie się zmieniła i dlatego już nie ma kłótni i dlatego już nie ma konfliktów.

Czyli jakby zawsze będą jakieś rzeczy, które będzie trzeba poprawić i rozwiązać, no ale mamy tą umiejętność, ja mam tą umiejętność jak to robić, żeby to robić po prostu powiedzmy lepiej, tak, bo wciąż się uczę, ale na pewno robię to lepiej i już nie ma konfliktów. Więc no ta zmiana jest na każdej płaszczyźnie i wiele, wiele osób mi już to powiedziało, że jestem jak inny człowiek.

Efekty kursu na różnych płaszczyznach życia

Poza poprawą relacji, Marta zauważyła również pozytywne zmiany w innych aspektach swojego życia, w tym:

  • Powrót do aktywności fizycznej

  • Wprowadzenie medytacji i stretchingu

  • Większa umiejętność słuchania innych

  • Mniejsza tendencja do oceniania

  • Spokojniejsze podejście do trudnych sytuacji

  • Lepsza komunikacja nie tylko w związku, ale też z innymi ludźmi

Wszystkie te zmiany sprawiły, że jej życie uległo kompleksowej przemianie. Jak sama mówi: "Ten kurs zmienił absolutnie moje życie."

bezpłatny webinar (1).jpg